Opony ciche, ale bardzo miękkie - przy twardym zawieszeniu jest to pewna zaleta, bo poprawiają komfort jazdy, świetnie trzymają się asfaltu zarówno na mokrej, jak i suchej nawierzchni. Niestety, opony produkowane w Rumunii mają jedną, ale za to poważną wadę - są niewyważalne! Nawet jeśli się to uda, to bardzo szybko pojawiają się znowu drgania na kierownicy - jeśli ktoś ma małe felgi i jeźdźi max. 80 km/h, to nie jest to problem, ale przy moich 225/45/17 i nieco agresywniejszej jeźdźie, to jest to już dramat. Osobom posiadającym, tak jak ja, samochód sportowy (200KM) zdecydowanie nie polecam, dla emerytów w Matizach i Corsach z silnikami od kosiarki, może być. Podobno, problem nie dotyczy opon produkowanych w Niemczech...
po założeniu ich ponownie brak frajdy z jazdy . Moze na poczatku tak nie było , ale po 1 sezonie-porażka.
Opony kosztowały po 450 zł za szt. Jest to cena raczej niska w grupie opon markowych. Niestety z niską ceną idzie słaba jakość. Chciałem kupić opony, które najlepiej zachowywać się będą na mokrej nawierzchni, stąd wybór "deszczowych" opon. Niestety ładny jodełkowy bieżnik, wyglądający jak deszczowy to nie wszystko. Opona na deszczu zachowuje się słabo, a czasami wręcz fatalnie. Jest to najgorsza opona na deszcz jaką trafiło mi się używać. Łatwo wpada w aquaplanning, slabiutko hamuje, nie trzyma w zakrętach. Do tego po trzech miesiącach od zakupu strzelił mi kord z boku mimo tego, że nie wjechałem w żadną większą dziurę. Ogólnie nie polecam, lepiej wydać po 200 zł za oponę wiecej i nie wkurzać się pózniej.